• Wpisów:400
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:59
  • Licznik odwiedzin:34 037 / 2694 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj czuję się paskudnie, nie wiedząc czemu.
Mam ochotę płakać w samotności.
Czuję, że czegoś mi brakuje, jakby ktoś wyrwał mi kawałek mnie i już od dłuższego czasu nie chciał go zwrócić.
Bardzo rzadko mam takie dni.
A ten dzisiejszy zapowiadał się nadzwyczaj bardzo dobrze.
Jakie to głupie nie wiedzieć czemu się smucę, wręcz jestem pochłonięta tym smutkiem, na który nic nie może mi pomóc.

Dla poskromienia mojej żałosności:
Lampka białego wina wytrawnego, ciepłe skarpetki wełniane, "Ciemniejsza strona Greya" i cover Crazy in Love Sofii Carlberg


Troszkę inspiracji:



















 

 
Ostatnio życie daje mi się we znaki. Dostałam solidnego kopniaka w dupę. Z czym musiałam się uporać.
Teraz dopiero wszystko zaczyna wracać do normy. Co mnie niezmiernie cieszy. Ale ostatni miesiąc, tą swoistą szkołę życia na pewno zapamiętam i wyciągnę z niej odpowiednie wnioski.

Życie mogę skwitować tylko jedną puentą:
"Każda chwila jest ulotna i na miarę złota, trzeba się starać, aby wykorzystać ją w 100 %"



W tym miesiącu przeczytałam wiele książek głównie romansów m.in. :
-"Kocham Cię, Lonny" - Jadwiga Courths-Mahler (polecam również inne jej pozycje,jest świetną pisarką) ,
-"Miłość silniejsza niż śmierć" - Danielle Steel
-"Gwiazda" - Danielle Steel
-"Palomino" - Danielle Steel
i coś dla fanów fantasy:
-"Pieśni lodu i Ognia"- George R.R. Martin (na podstawie sagi został stworzony serial Gra o Tron)

Utwór jaki ostatnio dosyć często słucham to:
Stay with me - Sam Smith

Mój ukochany letni napój bezalkoholowy i w wersji z alkoholem to - MOJITO
(w Radomiu polecam to z PIWIALNI na Żertomskiego - wersja alkoholowa i z KFC -wersja bezalkoholowa)



Moi kosmetyczni wakacyjni ulubieńcy to:
-Maść z witaminą A (najlepsza do nawilżenia skóry)
-Pantene Spray błyskawicznie odżywiający Aqua Light - odżywka bez spłukiwania (idealne odżywienie włosów)
-Avon Sun+ After Sun z witaminą C i aloesem kojący spray po opalaniu

Ostatnio odwiedziłam Warszawę i jej kluby i bary, dlatego gorąco polecam
nad Wisłą
*TEMAT RZEKA - poznałam tu miłych ludzi, atmosfera jest świetna i muzyka niczego sobie
na Mazowieckiej
*ORGANZA naprawdę spoko club, przyzwoita muzyki
*WATCH ME urzeka nietypowe rozmieszczenie w klubie i można spotkać super ludzi
 

 
Życie stawia przed nami wiele. Nieważne z jakim natężeniem zostajemy doświadczeni. Ważne jest jak sobie z tym poradzimy. Bywają chwile bardzo ciężkie, jedni radzą sobie z nimi z pomocą religii, inni z pomocą kochających ludzi, a jeszcze inni po prostu sobie nie radzą. I tu jest pies pogrzebany... Trafiając na dno, bardzo ciężko się pozbierać i zacząć od początku. Ważne jest to, żeby znaleźć w sobie siłę, która pozwoli nam się od niego odbić. Papież Jan Paweł II, niejednokrotnie zachęcał nas do walki ze słabościami, do pomocy innym w przezwyciężeniu próby.
~W związku z kanonizacją, w pełni zasłużoną Karola Wojtyły-papieża Jana Pawła II, osoby bardzo ludzkiej, życzę sobie by w swoim prywatnym życiu odnajdywać tyle siły i tyle miłości by pomagać, jak i otrzymywać pomoc.

"Pow­stań, ty, który już stra­ciłeś nadzieję. Pow­stań, ty, który cier­pisz. Pow­stań, po­nieważ Chrys­tus ob­ja­wił ci swoją miłość i przecho­wuje dla ciebie nieo­cze­kiwaną możli­wość realizacji"
-JP II
 

 
"Deszczowa pogoda to idealny czas na trochę romantyzmu, poukładania sobie psychiki, czas na odpoczynek od codzienności. To czas na wyciszenie."




"Deszcz pobudza kreatywność"


"Przede mną nowe wyzwanie, uciekałam przed nim, ale w końcu mnie dopadło. To dobrze. Nowe wyzwania niosą ze sobą nowe początki."
 

 
Jak moda to i projektanci, to i polski Project Runway. Polską mentalnością jest kopiować od innych,i tak samo jest w tym wypadku. Nie uważam tego za złe, myślę nawet, że to dobrze. Jeżeli chodzi o modę, to my też chcemy "zaistnieć". Rokujący polscy projektanci w końcu mogą się wykazać, na miarę światową. Nie oszukujmy się Polska MODA dopiero raczkuje. Polskie marki nie są aż tak znane. Dzięki temu programowi mogą zaistnieć zarówno czynnie działający projektanci (bo i są tacy), którzy nie mają szans się wybić, jak i ci którzy pochowali się w piwnicach i tworzą jedynie dla małego kręgu osób. Nie zapominajmy o modelkach, one też walczą o kontrakt. Publiczne pokazywanie się na pewno im nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie.
Moim zdaniem Polsce potrzebne są takie programy, powinniśmy obudzić w Polakach wrażliwość na modę i otworzyć dla polskich projektantów drogę do tworzenia mody.







The Sartorialist to wspaniały blog założony przez fotografa Scott Schumana. Ideą bloga jest pokazanie mody w kontekście jej zastosowania w życiu codziennym. I tak na blogu spotykamy się ze zdjęciami ludzi spotkanych na ulicy. Nietuzinkowi, wyróżniający się stylem, nie bojący się mody ludzie są bohaterami jego fotografii. Nie wstydzą się swoich wyborów modowych, wyróżniają się. Są to ludzie odważni i otwarci na modę. Za co świat ich podziwia.











Inspiracje na jutro
Czystość, lekkość, minimalizm. Klasa.



  • awatar Snoky: cześć , chciałabyś wziąść udział w konkursie do wygrania buty air force lub air maxy :) powodzenia :>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mój mózg szaleje. Przemęczenie ciągłą nauką daje o sobie znać. Ciągłe migreny mnie wykańczają. Non stop chce mi się spać.
Ale jest w tym coś fajnego. Moje ciało wypracowało sobie dosyć dziwny system odporny - nie przestaje się śmiać. Wszystko jest w stanie mnie rozbawić.
Moi znajomi mają dosyć ciężko. Zarówno to co mówię jak i robię często jest tak żałosne, że nie da się nie wybuchnąć śmiechem, ale oni się już chyba przyzwyczaili.


"Jeśli masz w życiu choć jeden adres pod który zawsze możesz pójść i być pewien, że zostaniesz przyjęty. Jeśli znasz choć jeden numer telefonu pod którym zawsze się ktoś odezwie, bez względu na porę, bez względu na wszystko; to znaczy że jesteś naprawdę szczęśliwym człowiekiem."


Mam straszną zajawkę na punkcie tej książki, a raczej książek. Może to nie jest najbardziej ambitna literatura, ale strasznie mnie wciągnęła. Uwielbiam książki o obozach koncentracyjnych, sensacyjne, psychologiczne, ale przy nich uwielbiam również fantazy jak "Harry Potter". Jeżeli lubicie czytać o wampirach to polecam.


Muzyka ambitna? Nie bardzo. Ale rozluźniająca:


Inspiracje na jutro:
 

 
Zbliża się godzina zero. Tzn. mój test teoretyczny na prawko. Skrzyżowania, znaki, przepisy, zakazy.... wszystko zaczyna "wychodzić mi bokiem". Jestem tak zestresowana. Na około mnie znajomi oblewają i jedyne o czym myślę to porażka.


"Nie mam siły na nic więcej, więc panuje pełne rozluźnienie"




"W końcu jednak muszę wstać, znajomi mi nie darują"
W coś się będzie trzeba ubrać. Ale w co?





"Pomimo mego rozluźnienia moja wyobraźnia szaleje, potrzebuję zrobić coś kreatywnego. To czas na nowe projekty, strupki od igły i czas na satysfakcję"

Drogie Kobietki z okazji naszego święta życzę nam:
kwiatów nie tylko od święta, mężczyzn, którzy nam je podarują, kobiecości, zmysłowości, wiary w siebie i spełnienia
 

 
W mojej głowie znajduje się setki blokad psychicznych, uniemożliwiających mi spełnianie swoich pragnień



Nie dość, że jakaś pani ostentacyjnie wyrażała swój pogląd w autobusie o NIEWYCHOWANEJ MŁODZIEŻY <miejsca na środku autobusu są przeznaczone dla starszych, tyle miejsc na końcu, a taka wlezie i nie zastanawia się czy my będziemy miały gdzie usiąść, no jak my mamy iść na koniec tam młodzież siada> - SERIO?
Wstałam wcześnie pewna, że mam lekarza, na którego czekałam 1,5 miesiąca, jadąc autobusem spostrzegłam się, że wizyta była miesiąc temu.
Wracając do domu napotkałam na grupkę blokersów i oczywiście nie powstrzymali się od uraczenia mnie jakimiś tanimi tekstami.
I jakby tego było mało mój instruktor jazdy, na którego czekałam 15 minut na dworze - marznąć, bo oczywiście nie mógł przyjechać na czas, oznajmił mi, że boli go głowa i musimy przełożyć jazdy(pomijam fakt, że 30 min przed jazdami dzwoniłam, żeby upewnić się, czy nie pomyliłam dat).


Ale poza tym było spoko.
Spędziłam dzień z babcią - bardzo fajna babka
Nie kłóciłam się z tatą - sama nie mogę w to uwierzyć
Obejrzałam dobry film
Wyspałam się
Spotkałam ze znajomymi
Gotowałam z mamą


"Inspirujące, coś w tym jest"






"Non stop jest mi zimno, WHY?"

"Chłopak (nie) potrzebny od zaraz"
Serio? No okej dobrze wiedziałam, że to polska produkcja, ale czasami coś tam im się uda. Ale to, to jakiś koszmar. Żebrowski był może przez 5 min na ekranie i nic nie wniósł do filmu, ale na reklamie pręży się dumnie. Cała ta "FABUŁA" od siedmiu boleści. Tak naprawdę nie wiem o czym był ten film? Moim zdaniem beznadziejny.
Jedyny plus to ścieżka dźwiękowa i obsada.

"idąc za tym tropem"
 

 
"Radosny dzień, ciepły, słoneczny, gdzieś w tym wszystkim siedzi wiosna. Czuję to."



"Na nowo powracają siła, zapał, chęci"


"Miło spędzony wczorajszy wieczór, w babskim towarzystwie, w świetnym, klimatycznym barze przy piwie korzennym i kawie, a wokół książki"



"poszukuję zmian"


Nie opuszcza mojej głowy


Inspiruje mnie dziś




  • awatar moniikus: Zapraszam do mnie mega wyprzedaż na prawdę tanio :) może akurat wpadnie Ci coś w oko :) P.S SUPER BLOG ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Pierdolę to wszystko" - mówiła często, lecz niczego nie pierdoliła i wszystkim się przejmowała. Wniosek: ludzi nie należy oceniać po tym, co mówią. Bomby pod ten cały pierdolony świat podkładają małomówni.
— W. Borzestowski

"dziś popuszczam mój zmysł malarski, w końcu kreujemy nowy image"


"nauka historii średniowiecza w pakiecie"




"Między wątkami"

"Moje ja"



 

 

"W takie wieczory: związane włosy, najcieplejszy, najbardziej rozciągnięty, pewnie i najstarszy, zagrzebany głęboko w szafie sweter; wełniane, grube skarpety, kupione dawno w górach; cieplutkie, ukochane szare dresy; szalik owinięty jak najciaśniej się da, filiżanka czegoś(?) ciepłego, Dostojewski w ręku i już jestem szczęśliwa."


"pamiętaj, że zawsze jest ciężko, zanim zacznie być pięknie"






"Napawają, inspirują"


"Chyba tu bym się dziś wpasowała"
....

"Cieszą dziś me oczy"
 

 
You should've picked honesty Then you may not have blown it
 

 
Nocą, kiedy od słów idę do milczenia
odkrywając swą nagość czarnego smutku płaszczem
znikają w mgle ciemnej wszelkie wspomnienia
a nicość srebrnym ostrzem delikatnie szyję głaszcze
wtulony w tą miękkość oczekuję snu...
ten nie nadchodzi
szeroko otwarte oczy walczą z demonem przeszłości
wobec niego staję bezbronny, zapadam się tylko głębiej
w bagnie realizmu, które ciało i duszę obdziera do kości
ze złudzeń, jakich z każdym dniem jest więcej i więcej
one zbudowały świat, który nigdy nie istniał
w świadomości zmęczonej trwaniem,
tam co noc rzucam się i trwam
koszmarem bez snu bezdennym
razem z mym mrokiem wciąż tańczą pełne cienie,
monstra dziwnych kształtów na ścianie
tej nocy, której już nigdy nie zmienię
modlić się będę bez końca, aż zasnę.
 

 
Nie wiem jak wy, ale ja mam już serdecznie dosyć śniegu i zimy. Nie to, żebym tego duetu nie lubiła, no ale ileż można.
Mam straszną ochotę na biwak, taki w lesie, coś na kształt survival school. Przyjaciele, rowery, campfire, historyjki, no coś takiego do zapamiętania na lata.

Co prawda większość moich znajomych brzydzi się wszelkiego robactwa, a dzień bez bieżącej wody jest w ogóle jakimś kosmosem, a o spaniu na ziemi nie wspomnę.
Ale kogoś chętnego na pewno bym znalazła.

Dlatego:

ZIMO SZMATO ODDAJ LATO!